Trieste

Reaktywacja bloga chodziła mi po głowie od pewnego czasu. Na razie jednak ciężko będzie o to, żeby pojawiały się jakieś dłuższe teksty. Czasem może wpadnie jakiś news, pominięty przez różne piłkarskie strony, pewnie dotyczący mniej mainstreamowego futbolu.
Póki co wymyśliłem sobie, że postaram się kilka razy w tygodniu (może nawet uda się codziennie) wrzucać jakieś wideo – muzyczne nawiązanie do tego co wydarzy się danego dnia, nie zawsze jakiegoś hitowego wydarzenia.
Na pierwszy ogień – mecz Cagliari – Inter zostanie rozegrany w Trieście.
Il fenomeno vero
Miło się patrzy na radość Alessandro Del Piero. Bramka, jaką zdobył w meczu z Lechem Poznań była przecudna.Tym bardziej szkoda by było, żeby po sezonie zniknął z kadry Juventusu. A to, niestety, jest całkiem prawdopodobne. Czytaj dalej…
Trudna droga z piekła

Ferencvaros Budapeszt to wspaniała historia węgierskiego futbolu. Najbardziej utytułowany klub w kraju (28 tytułów mistrzowskich, zespół 20 razy wygrał Puchar Węgier) i najbardziej rozpoznawany węgierski klub w Europie. W 2006 roku zespół został za długi zdegradowany do drugiej ligi (nigdy nie spadł z węgierskiej ekstraklasy!). Wrócił do ekstraklasy rok temu, ale droga z tego piekła na szczyt jest trudna. Kolejny akt wydarzył się w sobotę podczas derbów Budapesztu z Ujpestem. “Zielone Orły” przegrały 0:6… Czytaj dalej…
Ale o co chodzi?
Ruch dostał baty od Austrii Wiedeń, Jagiellonia przegrała z Arisem, Wisła pokonana przez Azerów. A we wtorek Lech przegrał ze Spartą. Wstyd, wstyd, wstyd – mówi niemal każdy, mniej lub bardziej zdziwiony, że to tak wyszło. To trochę tak, jak z reprezentacją Polski. Naprawdę nie wiem, o co wam chodzi… Czytaj dalej…
Oscar Cardozo
Jednak poległem w podmienianiu filmików i aktualizowaniu na bieżąco bloga przez mistrzostwa. Niestety – brak czasu. Ale wykrzesałem z siebie w końcu trochę sił na napisanie czegoś po meczu Paragwaju z Hiszpanią. Cokolwiek się nie stanie, Oscar Cardozo zyskał moją dozgonną sympatię. Nie, nie chodzi o to, że nie strzelił karnego, a ja kibicuję Hiszpanii. To może się wydawać trywialne, ale on przywołał we mnie coś bardzo ulotnego, niemal zapomnianego. Czytaj dalej…




