Strona główna > Niemcy > Zwichnięta kariera Lukasa Podolskiego

Zwichnięta kariera Lukasa Podolskiego


Lukas Podolski w 1.FC Koeln miał powrócić do formy sprzed czterech lat (która dała mu transfer do Bayernu Monachium), albo przynajmniej do tej, którą półtora roku temu prezentował na Euro 2008. Poldi za to czuje się tak, jakby nadał był w Bayernie – rozbity psychicznie i sfrustrowany. Nie strzelił gola w lidze od 13 września 2009 roku i od 1300 minut spędzonych na boisku.

W lecie zeszłego roku w Kolonii znów zapanowała “Poldimania”. Lukas grał w reklamówkach, wizytował poprawczak, jego prezentacja w drużynie była wielkim wydarzeniem. Lukas wrócił do domu za którym tęsknił przez długie trzy lata spędzone w dalekim Monachium. Z czasem jednak trzeba było zacząć grać… i wtedy już nie było tak różowo. Piłkarz grał regularnie, ale jesienią zdobył tylko jedną bramkę. W obecnej chwili dramat Podolskiego osiągnął apogeum. Sam piłkarz jest zdruzgotany swoją fatalną nieskutecznością. – Jestem smutny i pusty. Jedyne, co chcę zrobić, to pójść do domu i zamknąć się przed wszystkimi – stwierdził po ostatniej porażce 1:5 z VfB Stuttgart.

Przekleństwem Poldiego jest jego… sława. W Kolonii traktowany jest jak zbawca – piłkarz, który w pojedynkę będzie wygrywał mecze. Rzeczywistość jest jednak daleka od tego. Podolski niedawno wrócił do gry po kontuzji i powinien mieć czas na wypracowanie wysokiej formy. Bez Lukasa drużyna potrafiła się zmobilizować w trzech meczach zdobyła siedem punktów (ograła Wolfsburg i Eintracht – drużyny z czołówki ligi) i strzeliła osiem goli). Kiedy do gry wrócił Podolski – zespół zaczął grać gorzej i stracił skuteczność. I choć według niemieckich mediów w meczu ze Stuttgartem był najlepszy na boisku, to jednak wciąż nie może się przełamać i znów zacząć strzelać. A presja ciążąca na nim wciąż rośnie…

Podolski dobrze zdaje sobie sprawę, że nie takiej gry po nim się spodziewano. – Ja także więcej oczekuje od siebie – mówił niedawno po porażce Koeln z Augsburgiem w Pucharze Niemiec. Dostał wtedy czerwoną kartkę po 8 minutach spędzonych na boisku, a potem 500 euro kary. W takich warunkach może brakować mu wsparcia. Trenerowi zdarzało się krytykować go w mediach (Musi wiecęj biegać – narzekał Zvonimir Soldo), kiedy on liczył na to, że będzie wystawiany na swojej ulubionej pozycji, w ataku, a nie na skrzydłach pomocy. Podolski też potrzebuje większego wsparcia od kolegów. Na boisku jak i poza nim. Po blamażu z VfB tylko on wyszedł porozmawiać z dziennikarzami…

Łagodniejszym okiem spoglądają na niego kibice. Taki piłkarz, jak on, w formie, jest dla drużyny jak skarb. Do tego Podolski ma przecież klub w sercu, nie ma więc mowy, żeby odpuszczał. Jego nieskuteczność nie wynika z braku talentu czy niefrasobliwości na boisku. To pech, czysty pech. Dlatego na Poldiego mówi się już “Książe Pecha”.

1.FC Koeln, z Podolskim w składzie, w oczach optymistów, miało powalczyć o udział w europejskich pucharach. Skończyło się jednak na walce o utrzymanie, co w porównaniu do poprzedniego sezonu, kiedy Koeln mocno trzymało się w środku tabeli, jest krokiem w tył.

Więc pewnie kiedy Poldi przyjdzie do domu i zamknie drzwi, to spędzi czas ze swoją partnerką i dzieckiem, żeby nie rozcierać jeszcze świeżych ran, zadawanych mu po każdym weekendowym meczu. I będzie liczył na to, żeby w końcu udało mu się podźwignąć ciężar etykietki “wielkiego talentu niemieckiego futbolu”.  Na razie zaliczył z tego powodu kilka zwichnięć. Póki co, nie doszło do złamania. Jeszcze…

fot. flickr.com

  1. 24/02/2010 o 22:03 | #1

    Kariera sportowa to zawsze sinusoida. Nie znam żadnego sportowca, który przez całą karierę utrzymywał dyspozycję na najwyższym poziomie. Nawet Roger Federer ma upadki. Wielkich sportowców można również poznać po tym jak się podnoszą po okresie słabszej dyspozycji.

  2. TGZ
    01/03/2010 o 14:27 | #2

    a ja tam Poldiego lubie, super człowiek i dobry piłkarz, wyjdziesz z dołka trzymaj się !!

  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.