Handlarze diamentami
Najlepsze na świecie szkółki piłkarskie są w Barcelonie i Amsterdamie. Ale jest w Europie jest jeden, mniej doceniany klub, który dostarcza światu świetnych piłkarzy. Mało tego, ze sprzedaży zdolnej młodzieży uczynił sposób na życie.
W ostatnich latach dzięki Dinamie Zagrzeb świat usłyszał o Eduardo, Luce Modriciu, Vedranie Corluce. Sam klub zarobił na transferach w ciągu ostatnich trzech lat 73 miliony euro! Dinamo od pewnego czasu stało się “fabryką” – z “taśmy produkcyjnej” schodzą kolejni piekielnie utalentowani piłkarze. Wychować, uprzedzić konkurencję i podkupić – nieważne. Wypromować, sprzedać za grube pieniądze – to jest najważniejsze. W zespole rośnie kolejna armia talentów, które znów sprawią, że prezydenci innych klubów znów będą sięgać głęboko do kieszeni.
Pierwszy przykład z brzegu? Milan Badelj, którym ma mocno interesować się Manchester United, Bayern Monchium i Bayer Leverkusen. Nazywany jest “nowym Zvonimirem Bobanem”, ponieważ cechuje go podobna elegancja gry oraz świetna technika. O Luce Modriciu, który w lecie 2008 roku przeszedł do Tottenhamu, wielu już zapomniało. Badelj świetnie wypełnił po nim lukę w drużynie. Ma 21 lat, ale gra bardzo dojrzale, jest zawodnikiem niemal kompletnym. Występuje na pozycji środkowego pomocnika, czasami nawet defensywnego, ale nie przeszkadza mu to w strzelaniu goli – w tym sezonie zaliczył już dziesięć trafień.
Kolejny w kolejce do odejścia jest Mario Mandżukić, który wprawdzie nie dojrzewał w juniorskich zespołach Dinama, ale dzięki grze w dorosłej ekipie rozwinął talent. Trafił do zespołu w 2007 roku i od tamtej pory strzela niemal na zawołanie. W lecie 2009 roku interesował się nim Werder Brema, ale usłyszał, że 12 milionów to za mało… Szefowie Dinama chcieli przynajmniej 15 milionów euro. Teraz podobno cena za Mandżukicia spadła do 10 milionów. Piłkarz był obserwowany prez Arsenal, ale Arsene Wenger zdementował plotki, że jest nim zainteresowany. W lecie powinny do Dinama napłynąć oferty z Celtiku, Aston Villi i Sunderlandu.
Jeżeli Mandżukić by odszedł, to miejsce w ataku powinien spokojnie zająć Andrej Kramarić. 19-latek, który dostał już w zespole koszulkę z numerem 9. Skoro mieliśmy już “nowego Zvonimira Bobana”, to on zyskał sobie przydomek “nowego Davora Sukera”. Na razie powoli przebija się do składu. W obecnym sezonie zaliczył już 6 goli, choć głównie wchodził z ławki. Do tego na wiosnę ubyła mu konkurent do gry, bo Dinamo zdecydowało się wypożyczyć do Interu Zapresić Iliję Sivonjicia (znanego z tego, że nie potrafił strzelić na pustą bramkę z odległości… kilku centymetrów)
Na kogo jeszcze warto zwrócić uwagę w Dinamie? W obecnym sezonie rewelacyjnie radzi sobie ofensywny pomocnik Pedro Morales. Chilijczyk błyszczał na MŚ U-20 w 2005 roku (na których grali m.in. Messi, Fabregas, Aguero, David Silva). Dobry występ pozwolił mu jedynie na zmianę klubu w Chile, bo do Dinama trafił dopiero w 2008 roku. Do tego potrzebował trochę czasu na aklimatyzację, bo w pierwszym sezonie nie radził sobie tak dobrze. Teraz jednak Morales jest w świetnej formie – strzela mnóstwo goli, a do tego dokłada jeszcze wiele asyst.
Kibice Dinama wiele obiecują sobie także po obrońcach. Pierwszy z nich Sime Vrsaljko (na zdjęciu po prawej) ma 18 lat, a już wskoczył do pierwszego składu Dinama. Wróży mu się świetlaną przyszłość, bo w pełni koncentruje się na futbolu i zachowuje się jak dorosły. Ma także mieć charakter lidera. Trochę rzadziej gra Tomislav Barbarić, 20-letni wieżowiec, który występuje na środku obrony. Nie ma łatwo, bo za konkurentów ma doświadczonych Igora Biscana i Roberta Kovaca, ale temu ostatniemu w czerwcu kończy się kontrakt, i może wtedy Barbarić na stałe zagości w pierwszym składzie. Na prawej stronie obrony Vrsaljko gra kosztem 20-letniego Ivana Tomecaka. Piłkarz ten, pomimo bardzo dobrego wyszkolenia technicznego oraz szybkości przegrywa rywalizację z 18-latkiem.
Co z piłkarzami, którzy dobijają się do pierwszego zespołu? Proszę bardzo: Filip Mihaljević, czołowy strzelec Dinama U-19. Ma pseudonim “Pippo”, wiadomo z jakich względów. Mówi się o nim jako o jednym z największych talentów, jakie są w klubie. W przyszłym sezonie do szerokiego składu pierwszej drużyny oprócz Mihajlevicia mogą dołączyć także pomocnicy Mario Situm ( ofensywny pomocnik, podkupiony rok temu z Kustosiji) i Frano Mlinar, którzy przygotowywali się z nią w podczas zimowego obozu w Medjugorje. Mlinar ma zadatki na klubową ikonę: do Dinama trafił w wieku 7 lat, przeszedł wszystkie szczeble, aż został kapitanem zespołu U-19, mieszka dwa przystanki od stadionu.
Na koniec – prawdziwa perełka. 15-letni Kruno Ivancić – świeżo kupiony z ekipy Croatia Sesvete za 70 tysięcy euro. Uznawany jest za jeden z największych talentów pośród młodych chorwackich zawodników. Choć ma dopiero 15 lat, to już gra w kadrze U-17. Warto zapamiętać to imię i nazwisko.
Zresztą jestem przekonany, że w następnych latach będziemy jeszcze wiele słyszeć o wielkich talentach z Dinama Zagrzeb. W 2009 roku ekipy U-17 i U-19 w cuglach zdobyły mistrzostwa w swoich rozgrywkach. W jednym z ostatnich meczów reprezentacji U-17 Chorwacji zagrało sześciu piłkarzy Dinama…
fot. flickr.com, sportske.jutarnji.hr, nacional.hr

masz we mnie czytelnika
szkoda ze w polsce tak nie potrafia =( ile ludnosci ma polska ile chorwacja