Świat według Mourinho
Mówisz Real Madryt – myślisz: bogactwo, przepych, blichtr. Co pół roku celami transferowymi są napastnicy, ofensywni pomocnicy – największe gwiazdy futbolu odpowiedzialne za rozgrywanie akcji. A Jose Mourinho na dzień dobry wymierzył “policzek” osobom, które do tej pory prowadziły politykę transferową “Królewskich”.
Real rok temu pozyskał Cristiano Ronaldo, Kakę, Benzemę, 1,5 roku temu Huntelaara, 2 lata temu van der Vaarta, 2,5 roku temu Gonzalo Higuaina, 3 lata temu Robbena i Sneijdera, 4 lata temu van Nistelrooya i Reyesa. A kogo chce pozyskać Jose Mourinho? Dla niego priorytetem jest kupienie defensywnego pomocnika i skrajnych obrońców. Tak, tak, do Realu Madryt.
Oczywiście “Królewscy” nie kupowali jedynie piłkarzy do atakowania, ale właśnie piłkarze ofensywni zawsze byli głównymi celami. Piłkarze mający odpowiadać za defensywę trafiali do klubu, ale raczej w cieniu innych zawodników. Teraz to się zmienia. Po latach zaniedbań najważniejsze jest właśnie zachowanie równowagi w drużynie. Rok temu doszło do wielkich wzmocnień ofensywy, teraz pora na defensywę.
Oczywiście mogą się wśród nich znaleźć piłkarze z kręgu tych galaktycznych (Gerrard, De Rossi. Real będzie próbował wyciągnąć z Realu Maicona, ale nie będzie to łatwe do zrealizowania), ale widać w tym rękę Jose Mourinho. Trenera, który po kolei układa wszystkie elementy w jedną spójną całość. Według swojej koncepcji, a nie według zaleceń prezesa czy marketingowców. Chwała mu za to i oby dalej szedł tą drogą.
fot. daylife.com
PS W Hiszpanii już zaczęto mówić i pisać “Real MOUdrid”, od nazwiska Portugalczyka. W obliczu tego, jakie transfery zamierza przeprowadzić, nabiera to dodatkowego znaczenia.
