Strona główna > Polska > Ale o co chodzi?

Ale o co chodzi?

Ruch dostał baty od Austrii Wiedeń, Jagiellonia przegrała z Arisem, Wisła pokonana przez Azerów. A we wtorek Lech przegrał ze Spartą. Wstyd, wstyd, wstyd – mówi niemal każdy, mniej lub bardziej zdziwiony, że to tak wyszło. To trochę tak, jak z reprezentacją Polski. Naprawdę nie wiem, o co wam chodzi…

To, że stajemy się futbolowym zadupiem każdy wie od dawna. Stadiony budują się nowe, z ligi wyjeżdżają najlepsi piłkarze – i polscy i zagraniczni. Jak już pisałem na blogu jesienią, mistrzem zostanie najsilniejsza drużyna, ale najlepszy ze słabych.

Austria Wiedeń to bez połowy podstawowego składu by wciągnęła nosem Ruch. Ten Ruch dla którego remis z mistrzem Malty to sukces. To już wystawia świadectwo, jaki poziom obecnie prezentuje ta drużyna.

Aris Saloniki podważa tezę, że słabe wyniki polskich drużyn, to wynik złych przygotowań. Liga grecka startuje pod koniec sierpnia, a podopieczni Hectora Raula Cupera prezentowali się już dobrze. To po prostu są lepsi piłkarze. Co z tego, że nie są słynni na całą Europę, a w Polsce ledwo ktoś ich zna? Trzeba jednak oddać, że Jaga zaprezentowała się niewiele gorzej i zeszła z boiska z podniesionym czołem.

Wisła? Były już Valerenga Oslo, Levadia Tallin i Dinamo Tbilisi, pora na kolejny klub do kolekcji. Ostrzegano wiślaków, już Inter Baku pokazał, że to już nie są takie ogórki. Inaczej – że to już dla naszych drużyn nie są takie ogórki. FK Siauliai to był totalny outsider, który zaciemnił obraz Wisły, która w przygotowaniach nie grała dobrze. Wisła powinna się cieszyć, że nie przegrała z 0:3, bo było to możliwe. Wisła wpadła w wielki kryzys już jesienią zeszłego roku, wiosną przyjście Kasperczaka nie zmieniło diametralnie stylu gry drużyny. Jedynym błyskiem było 3:0 z Legią, która także była w rozsypce. Z takiego kryzysu nie jest łatwo wyjść.

Lech? Męczył się z Interem Baku i nagle w tydzień miałby olśnić formą? Ok, Sparta grała słabo, ale stworzyła lepsze sytuacje i potrafiła je wykorzystać. Po prostu – mistrz Czech w słabszym dniu potrafi być groźny. Lech ma słabsze całe dwa tygodnie, jeszcze nie jest dobrze przygotowany. Zresztą nie ma składu, a Zieliński nie ma pola manewru, bo jeżeli jakieś transfery są, to z łapanki.

Naprawdę nie wiem, o co Wam wszystkim chodzi.

fot. daylife.com

PS Niestety z powodu braku czasu wciąż jeszcze mam problemy, żeby notki wpadały częściej. Mimo wszystko zachęcam do odwiedzania.

  1. 12/08/2010 o 17:19 | #1

    witam. gratuluje bloga, bardzo ciekawy.
    prowadze własnego blogasa pod adresem http://www.damianzawil.blox.pl

  2. 27/08/2010 o 13:11 | #2

    Witam! Fajny blog, zapraszam do mnie! http://z0r.pl/l

  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.